Technologie 7 min czytania

Następca Rosomaka — wojsko chce cięższego transportera

14 sierpnia 2023 roku Polska podpisała umowę ramową na opracowanie Nowego Kołowego Transportera Opancerzonego — zanim opinia publiczna zdążyła w pełni uświadomić sobie, że Rosomak, symbol modernizacji polskiej armii po 2000 roku, właśnie dobił do ściany fizyki. Nie chodzi o awaryjność ani przestarzałą elektronikę — chodzi o masę, która w pojeździe pływającym jest absolutnym limitem nie do obejścia żadną inżynierską sztuczką. Dla redakcji IWD Partner to sygnał, że polska myśl wojskowo-techniczna wchodzi w jakościowo nową fazę: od adaptacji istniejących platform do projektowania od zera pod wymagania współczesnego pola walki.

Dlaczego Rosomak przestał być wystarczający?

Rosomak nie jest złym pojazdem — problem polega na tym, że jego podstawowe założenia projektowe, sformułowane ponad 20 lat temu, wbudowały w konstrukcję kompromis, którego dziś nie można już zignorować. Kluczowym wymaganiem przy projektowaniu była zdolność do samodzielnego pokonywania przeszkód wodnych: pojazd miał wjechać do rzeki, przepłynąć ją i kontynuować działanie po drugiej stronie bez wsparcia mostów pontonowych.

Ta zdolność ma jednoznaczny skutek inżynierski: masę trzeba rygorystycznie kontrolować. Zbyt ciężki transporter po prostu tonie zamiast płynąć. Tymczasem współczesne pole walki wymaga nakładania kolejnych warstw ochrony — grubszego pancerza, systemów ochrony aktywnej (APS), wyposażenia antydronowego, nowej elektroniki dowodzenia i coraz cięższego uzbrojenia wieżowego. Każdy z tych elementów dokłada kilogramy, a kilogramy sumują się w tony.

Gen. bryg. Grzegorz Potrzuski z Zarządu Planowania Użycia Sił Zbrojnych i Szkolenia P5 Sztabu Generalnego WP stwierdził w rozmowie z portalem Defence24 w 2026 roku, że Rosomak nadal dobrze sprawdza się w Wojsku Polskim i dysponuje realnym potencjałem eksploatacyjnym, ale modernizacja istniejącego podwozia ma swoje naturalne granice, których nie da się przekroczyć samą modernizacją.

Jak daleko przesunięto granicę w wariancie Rosomak-L?

Wariant Rosomak-L (Długi) stanowi najdalej posuniętą próbę wyciśnięcia z podstawowej platformy maksimum możliwości. Pojazd został wydłużony o około 40 cm w stosunku do standardowej wersji, co przyniosło dwa wymierne efekty: zwiększenie dopuszczalnej masy podczas pływania z 22,5 tony do 25,5 tony oraz powiększenie przestrzeni wewnętrznej dla załogi i żołnierzy desantu.

Te trzy tony dodatkowego udźwigu to nie jest mało — pozwalają na montaż cięższej wieży ZSSW-30 (dwuosobowej wieży bezzałogowej z armatą 30 mm) oraz kolejnych specjalistycznych zabudów. Rosomak-L ma umożliwić pełne wykorzystanie możliwości bojowych tej wieży, co w standardowym podwoziu było utrudnione ze względu na limity masowe.

Jednak nawet 25,5 tony to granica, za którą zdolność pływania jest zagrożona. Dalsze dokładanie pancerza, systemów ochrony aktywnej czy systemów walki elektronicznej wymagałoby albo rezygnacji z amfibijności, albo gruntownej przebudowy kadłuba — tej drugiej opcji istniejąca architektura platformy już nie udźwignie bez zasadniczej redesignu.

Redakcja IWD Partner: Sytuacja Rosomaka przypomina ewolucję smartfonów z początku dekady — można było zwiększać pamięć, dokładać aparaty i szybsze procesory, ale w pewnym momencie fizyczna wielkość baterii i rozpraszanie ciepła narzucały twardy limit. Wojsko stanęło przed analogicznym wyborem: optymalizować istniejącą platformę do granic możliwości czy zaprojektować coś od nowa z myślą o wymaganiach, których jeszcze nie zdefiniowano w pełni. Pytanie, które nas naprawdę intryguje, brzmi: czy Polska zdecyduje się na własny projekt koncepcyjny, czy znów sięgnie po sprawdzoną zagraniczną platformę z polskim wnętrzem?

Co to jest Nowy Kołowy Transporter Opancerzony (NKTO)?

Nowy Kołowy Transporter Opancerzony (NKTO) to program rozwojowy mający na celu opracowanie następcy rodziny Rosomak dla Wojska Polskiego. Umowę ramową na opracowanie nowego wozu podpisano 14 sierpnia 2023 roku — program zakłada realizację przez polski przemysł zbrojeniowy z wykorzystaniem doświadczeń ponad 20 lat produkcji, modernizacji i eksploatacji platformy Rosomak.

Od samego początku przyjęto dwuetapowe założenie strategiczne. W pierwszej fazie NKTO ma uzupełniać Rosomaki w strukturach Wojska Polskiego, wypełniając luki tam, gdzie wymagana jest wyższa klasa ochrony lub większy udźwig. W dalszej perspektywie nowy transporter ma stopniowo zastępować starzejące się egzemplarze Rosomaków, tworząc tym samym pokoleniową zmianę platformy kołowej w polskiej piechocie zmechanizowanej.

Sztab Generalny Wojska Polskiego określił w 2026 roku prace nad zdefiniowaniem i pozyskaniem cięższego, mocniej chronionego transportera jako jeden z priorytetów planistycznych. Na obecnym etapie nie są publicznie znane: finalna masa bojowa pojazdu, wybrana konstrukcja kadłuba, docelowy producent ani harmonogram seryjnych dostaw.

Czym NKTO różni się od Rosomaka — zestawienie założeń

Parametr Rosomak (podstawowy) Rosomak-L NKTO (założenia)
Maks. masa przy pływaniu 22,5 t 25,5 t nie określono / wyższa klasa ochrony
Zdolność pływania tak tak możliwa rezygnacja na rzecz ochrony
Podstawa projektowa lata 90./2000. modernizacja Rosomaka nowa platforma od podstaw
Klasa ochrony STANAG poziom 4 STANAG poziom 4+ wyższa niż Rosomak-L
Gotowość do APS ograniczona (masa) częściowa projektowana od podstaw

Jak zmienia się pole walki i dlaczego tradycyjny transporter już nie wystarcza?

Ukraina po 2022 roku dostarczyła zbrojeniowcom całego świata danych, których żadne ćwiczenia nie były w stanie zastąpić. Bojowe wozy piechoty (BWP) i kołowe transportery opancerzone weszły w środowisko, gdzie zagrożenie nie pochodzi już wyłącznie z przodu — drony FPV atakują z góry, precyzyjne pociski przeciwpancerne mogą razić z odległości kilku kilometrów, a pojazdy zniszczone przez małe, tanie drony stały się normą, a nie wyjątkiem.

W odpowiedzi na te doświadczenia liczne armie NATO przyspieszyły prace nad integracją systemów ochrony aktywnej, dedykowanych systemów antydronowych krótkiego zasięgu (C-UAS) oraz pancerza reaktywnego nowej generacji. Każdy z tych systemów waży — i to nie tylko kilka kilogramów, ale często kilkaset kilogramów na pojazd w przypadku pełnej integracji.

Rosomak, projektowany z myślą o działaniach ekspedycyjnych i forsowaniu rzek w środkowoeuropejskim teatrze działań lat 2000., nie był tworzony z myślą o tym środowisku zagrożeń. NKTO ma być odpowiedzią na luki ujawnione przez Ukrainę: wyższe opancerzenie, integracja APS od etapu projektowego, większy zapas masy dla przyszłych modernizacji i odporność na zagrożenia z górnych półsfer.

Dlaczego program NKTO ma znaczenie?

Program NKTO to nie tylko kwestia zastąpienia jednej maszyny inną — to decyzja o kierunku, w jakim pójdzie polska myśl przemysłowo-obronna na kolejne 30 lat. Wojsko Polskie dysponuje setkami egzemplarzy Rosomaków różnych wersji; pełna wymiana parku pojazdów kołowych to projekt na co najmniej dwie dekady i wielomiliardowe nakłady budżetowe.

Realizacja przez polski przemysł, zapisana w założeniach programu już od 2023 roku, oznacza szansę na transfer technologii, budowę krajowej kompetencji w zakresie nowoczesnych platform kołowych i wzmocnienie bazy eksportowej polskiego sektora zbrojeniowego. Polska Grupa Zbrojeniowa oraz zakłady kooperujące z programem Rosomak mają ponad 20 lat doświadczeń produkcyjnych, które — jeśli zostaną właściwie wykorzystane — mogą stanowić fundament nowej platformy. Stawką jest nie tylko bezpieczeństwo żołnierzy, ale też strategiczna autonomia technologiczna państwa w obszarze systemów uzbrojenia.

Powiązane pojęcia technologiczne

  • System ochrony aktywnej (APS) — zautomatyzowany system wykrywający i neutralizujący nadlatujące pociski lub drony przed uderzeniem w pojazd, stosowany m.in. w izraelskim systemie Trophy.
  • STANAG — standaryzacyjna umowa techniczna NATO definiująca m.in. poziomy ochrony balistycznej i minowej pojazdów opancerzonych, gdzie wyższy numer oznacza wyższą klasę odporności.
  • C-UAS (Counter-Unmanned Aircraft Systems) — systemy przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym, obejmujące metody detekcji, zakłócania i kinetycznego niszczenia dronów.
  • Bojowy wóz piechoty (BWP) — opancerzony pojazd gąsienicowy lub kołowy przeznaczony do transportu i wsparcia ogniowego oddziałów piechoty zmechanizowanej, wyposażony w uzbrojenie wieżowe.
  • Pancerz reaktywny (ERA) — modułowe panele montowane na kadłubie pojazdu, które eksplodują po trafieniu pociskiem, rozpraszając energię kumulacyjnego ładunku bojowego i chroniąc pojazd.

Na podstawie materiałów źródłowych.