Sierpień 2026 roku przyniósł zaskakujący zwrot w sprawie, która może zmienić sposób, w jaki branża technologiczna patrzy na lojalność pracowników i bezpieczeństwo własności intelektualnej: Apple przedstawiło sądowi dowody wskazujące, że były pracownik Chang Liu używał poufnych schematów układów scalonych firmy już w trakcie pracy dla OpenAI. Sprawa przestała być tylko korporacyjnym sporem — stała się testem granic tego, co jeden gigant AI może zbudować na tajemnicach drugiego. Dla nas w IWD Partner to sygnał, że wyścig o supremację w sztucznej inteligencji coraz częściej rozgrywa się nie tylko w laboratoriach, ale w salach sądowych.
Co Apple znalazło na laptopie byłego pracownika?
Kluczowym dowodem w sprawie okazał się służbowy MacBook Changa Liu, przekazany sądowi przez jego prawników we wrześniu 2026 roku — po kilku tygodniach opóźnień, jak podkreśla Apple w złożonym piśmie procesowym. Na urządzeniu znaleziono poufny schemat układu scalonego (ang. circuit schematic) — dokument ściśle tajny, opisujący budowę wewnętrznych podzespołów Apple — którego Liu miał używać podczas pracy w OpenAI.
Na laptopie odkryto także narzędzie programistyczne o nazwie identycznej z zastrzeżoną wewnętrzną aplikacją inżynieryjną Apple. Przypadek? Zdaniem Apple — absolutnie nie. Firma wprost twierdzi, że OpenAI był „w pełni świadomy” (well-aware) faktu, że Liu posiadał dostęp do danych swojego poprzedniego pracodawcy.
Apple w piśmie do sądu podkreśliło: „MacBook reprezentuje bardzo ograniczone informacje, jakie pozwani ujawnili do tej pory — i to dopiero po tygodniach opóźnień — i dowodzi, że Apple nie prowadzi »połowów w ciemno«, lecz że jego tajemnice handlowe są faktycznie wykorzystywane, a dowody niszczone.”
Jak Liu miał dostać się do plików Apple po odejściu z firmy?
Dostęp do zastrzeżonych zasobów Apple po zakończeniu zatrudnienia był możliwy — zdaniem Apple — dzięki błędowi uwierzytelniania (ang. authentication bug), który Liu miał świadomie i aktywnie wykorzystywać. Apple opisuje go jako „rzadki, wcześniej nieznany” (rare, previously unknown) defekt systemowy, co wyklucza przypadkowy charakter dostępu.
OpenAI broniło Liu inaczej: w poście opublikowanym w sierpniu 2026 roku firma stwierdziła, że Liu przeglądał pliki Apple jedynie dlatego, że pomagał byłym współpracownikom, którzy sami się do niego zwrócili. OpenAI wprost wskazało na zaniedbania Apple: „Apple próbuje teraz przerzucić winę na »dostęp rezydualny«, ale nie ujawnia, że jest to powszechny problem Apple, wynikający z nieprawidłowego zarządzania dostępem do systemów po odejściu pracowników.”
Apple odpiera ten argument kontrargumentem technicznym — skoro dostęp wynikał z celowego exploitowania nieznanego błędu, trudno mówić o przypadkowym czy „pomocniczym” przeglądaniu plików. Sąd będzie musiał rozstrzygnąć, która narracja jest bliższa prawdy.
Redakcja IWD Partner: Ta sprawa przypomina nam głośne procesy z epoki Doliny Krzemowej lat 90., kiedy pracownicy Intela czy Apple regularnie „migrowali” razem ze swoją wiedzą do konkurencji — tyle że wtedy mówiliśmy o notatnikach, a dziś o zaszyfrowanych repozytoriach kodu i schematach półprzewodników wartych miliardy. Ciekawi nas, czy sąd uzna, że sama świadomość OpenAI o dostępie Liu jest wystarczająca do przypisania odpowiedzialności korporacyjnej — bo to byłby precedens, który przewróci standardy due diligence przy rekrutacji do firm AI do góry nogami. Jeśli tak się stanie, każda oferta pracy dla inżyniera z konkurencji stanie się polem minowym prawnym.
Czy OpenAI i Liu próbowali zniszczyć dowody?
Według twierdzeń Apple — tak, i to w sposób zorganizowany. W czerwcu 2026 roku, gdy Liu dowiedział się, że Apple prowadzi wobec niego dochodzenie, miał nakłonić swojego współpracownika z OpenAI, Yu-Tinga Penga, do pomocy w usunięciu kompromitujących materiałów. Apple twierdzi, że działanie to stanowi niszczenie dowodów (ang. spoliation of evidence), co w postępowaniu cywilnym może skutkować surowymi sankcjami procesowymi.
Wcześniejsze pisma Apple ujawniły również wiadomości tekstowe samego Liu — okraszone emotikonami „płaczącego ze śmiechu” — w których przyznawał, że nadal ma dostęp do plików Apple. Ton tych wiadomości sugeruje, że Liu traktował ten dostęp z nonszalancją, nie jako poważne naruszenie prawa.
TechCrunch, które jako pierwsze opisało te szczegóły 31 sierpnia 2026 roku, poinformowało, że zwróciło się do OpenAI o komentarz do najnowszych zarzutów — do chwili publikacji odpowiedzi nie udzielono.
Dlaczego sprawa Apple kontra OpenAI ma znaczenie dla całej branży AI?
Skala potencjalnego problemu jest imponująca: według pierwotnego pozwu Apple, ponad 400 byłych pracowników Apple pracuje obecnie w OpenAI. Nawet jeśli zdecydowana większość z nich nie naruszyła żadnych procedur, sama liczba pokazuje, jak intensywny jest przepływ kadr między firmami budującymi sztuczną inteligencję i sprzęt do jej obsługi.
Apple złożyło wniosek o tymczasowy zakaz działalności (ang. preliminary injunction) — nakaz sądowy, który uniemożliwiłby OpenAI dalsze prace nad sprzętem opartym na technologiach Apple na czas trwania procesu. Równolegle firma domaga się przyspieszonego zbierania dowodów (ang. expedited discovery), argumentując, że sprawa może dotyczyć kolejnych byłych pracowników, a każdy tydzień zwłoki grozi dalszym niszczeniem materiałów.
Jeśli sąd przyzna Apple chociażby część wnioskowanych środków tymczasowych, OpenAI może stanąć przed koniecznością wstrzymania kluczowych projektów sprzętowych — w momencie, gdy firma intensywnie inwestuje w budowę własnej infrastruktury obliczeniowej, by uniezależnić się od zewnętrznych dostawców.
Dla całego sektora AI precedens jest jasny: ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa (ang. trade secret) staje się równie ważnym polem rywalizacji co jakość modeli czy dostęp do mocy obliczeniowej. Firmy, które nie zainwestują w solidne procedury offboardingu pracowników i zarządzania dostępem do systemów, mogą stać się zarówno ofiarami takich spraw, jak Apple, jak i pozwanymi, jak OpenAI.
Powiązane pojęcia z AI i uczenia maszynowego
- Tajemnica handlowa (trade secret) — informacja techniczna lub biznesowa, która ma wartość ekonomiczną właśnie dlatego, że nie jest publicznie znana, i jest chroniona przez jej posiadacza odpowiednimi środkami.
- Schemat układu scalonego (circuit schematic) — diagram przedstawiający połączenia elektryczne między komponentami układu elektronicznego, stanowiący kluczowy dokument własności intelektualnej w projektowaniu sprzętu.
- Błąd uwierzytelniania (authentication bug) — luka w systemie weryfikacji tożsamości użytkownika, która może pozwolić nieuprawnionej osobie uzyskać dostęp do chronionych zasobów.
- Niszczenie dowodów (spoliation of evidence) — celowe usunięcie, ukrycie lub zniszczenie materiałów mogących służyć jako dowód w postępowaniu sądowym; w prawie amerykańskim może skutkować poważnymi sankcjami procesowymi.
- Tymczasowy zakaz działalności (preliminary injunction) — orzeczenie sądu wydawane na czas trwania postępowania, nakazujące stronie pozwanej zaprzestanie określonych działań do czasu wydania wyroku końcowego.
Na podstawie materiałów źródłowych.
