Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni zakończyła europejski projekt, który może zmienić sposób prowadzenia operacji podwodnych. Polska-led konsorcjum stworzyło rój autonomicznych pojazdów podwodnych, zdolnych do samodzielnej koordynacji bez centralnego sterowania każdą jednostką z osobna. To nie jest kolejny dron – to system, który zachowuje się jak zbiorowy organizm.
SABUVIS II – co tak naprawdę zbudowali polscy naukowcy?
W ramach europejskiego projektu SABUVIS II powstały zaawansowane autonomiczne pojazdy podwodne nowej generacji, zdolne do wspólnego działania w tzw. ławicach. Liderem projektu była Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni, a technologię opracowywano przy udziale pracowników i studentów Katedry Inżynierii i Automatyzacji Produkcji Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej. Projekt zakończył się w 2026 roku, a opracowane rozwiązania zostały już przetestowane w warunkach morskich.
Jeden z pojazdów można było zobaczyć na tegorocznym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach. Udział w badaniach mieli m.in. dr inż. Marcin Malec, dr inż. Marcin Morawski, mgr inż. Tomasz Talarczyk oraz mgr inż. Michał Garncarek. To wynik wieloletnich prac nad biomimetyką i systemami autonomicznymi.
Jak działa rój podwodnych dronów?
Kluczem do zrozumienia systemu jest różnica między prostym rojem a prawdziwą ławicą. Drony SABUVIS II nie wykonują jednocześnie tych samych poleceń – one nawzajem na siebie reagują, utrzymują formację i adaptują się do zmieniających warunków. Operator programuje trasę tylko jednego pojazdu wiodącego, a pozostałe jednostki samodzielnie pozycjonują się względem niego.
Jak wyjaśnił serwisowi Polska Zbrojna por. mar. Łukasz Paziewski z Akademii Marynarki Wojennej: „W ławicy mamy pojazd wiodący, który operator programuje tak, by pokonał określoną trasę. Pojazd pozostaje w stałej łączności z pozostałymi bezzałogowcami, które pozycjonują się wobec niego, naśladują jego ruchy, a jeśli trzeba modyfikują formację”. Rój potrafi również zmieniać szyk i wzajemnie się kompensować – gdy jedna jednostka zawiedzie, pozostałe przejmują jej funkcję, nie przerywając misji.
Inspiracja pochodzi wprost z natury. Ławica ryb porusza się spójnie bez żadnego centralnego dowódcy – każdy osobnik reaguje na sąsiadów, a z prostych lokalnych reguł wyłania się złożone zachowanie całej grupy. Twórcy SABUVIS II zastosowali tę samą zasadę w inżynierii.
Redakcja IWD Partner: Rojowe systemy autonomiczne dyskutowane były przez lata głównie w kontekście dronów latających – przeniesienie tej koncepcji pod wodę to jakościowy skok trudności, bo środowisko morskie pozbawia pojazdy zarówno GPS, jak i niezawodnej łączności radiowej. Jeśli polska technologia faktycznie rozwiązuje oba te problemy w warunkach operacyjnych, mamy do czynienia z osiągnięciem, które zainteresuje nie tylko marynarki wojenne NATO, ale też przemysł wydobywczy i inspekcję infrastruktury podmorskiej. Pytanie brzmi: kiedy i na jakich warunkach ta technologia trafi do szerszego zastosowania?
Dlaczego nawigacja pod wodą jest osobnym problemem technicznym?
Pod powierzchnią morza standardowe metody lokalizacji przestają działać. Sygnały GPS nie przenikają przez wodę w sposób umożliwiający precyzyjne pozycjonowanie, a łączność radiowa, na której opierają się drony latające i pojazdy naziemne, ulega tam silnemu tłumieniu. Podwodne pojazdy autonomiczne muszą więc korzystać z alternatywnych metod nawigacji i komunikacji, co wielokrotnie zwiększa złożoność systemu.
Trudność wzrasta, gdy pojazdy mają koordynować się wzajemnie w czasie rzeczywistym. Każda wymiana informacji między jednostkami ławicy musi odbywać się w środowisku, które z natury utrudnia transmisję danych. Fakt, że system SABUVIS II przetestowano już w warunkach morskich, sugeruje, że te problemy udało się przynajmniej częściowo rozwiązać – choć źródło nie podaje szczegółów technicznych zastosowanych rozwiązań nawigacyjnych i komunikacyjnych.
Co może zmienić technologia rojowych dronów podwodnych?
Odporność na utratę pojedynczych jednostek to jedna z najważniejszych zalet tego podejścia. Tradycyjny, pojedynczy pojazd podwodny – gdy zawiedzie – kończy misję. Rój działa inaczej: degradacja jest stopniowa, a zadanie może być kontynuowane nawet po utracie części platformy. Dla zastosowań militarnych oznacza to wyższą niezawodność operacyjną w środowiskach wysokiego ryzyka.
Poza zastosowaniami obronnymi, technologia rojów podwodnych otwiera możliwości w monitorowaniu infrastruktury podmorskiej, inspekcji rurociągów i kabli, a także badaniach oceanograficznych wymagających jednoczesnych pomiarów w wielu punktach. Grupy małych, współpracujących pojazdów mogą eksplorować obszary niedostępne dla dużych, drogich jednostek – zarówno ze względu na głębokość, jak i na ryzyko utraty sprzętu.
Projekt SABUVIS II wpisuje się też w szerszy trend: europejskie programy obronne coraz częściej stawiają na systemy rozproszone, odporne na zakłócenia elektroniczne i trudne do zneutralizowania jednym uderzeniem. Polskie instytucje – Akademia Marynarki Wojennej i Politechnika Krakowska – udowodniły w tym projekcie, że krajowe ośrodki badawcze mogą przewodzić pracom w tak wymagającym obszarze.
Powiązane pojęcia technologiczne
- Biomimetyka – dziedzina inżynierii czerpiąca inspiracje z rozwiązań ewolucyjnych obserwowanych w przyrodzie, np. ławic ryb czy rojów owadów.
- Autonomiczny pojazd podwodny (AUV) – bezzałogowa jednostka pływająca zdolna do samodzielnego wykonywania zadań bez bezpośredniego sterowania przez operatora w czasie rzeczywistym.
- Rojowa inteligencja – model sterowania grupą agentów oparty na lokalnych regułach interakcji, bez centralnego punktu dowodzenia.
- Nawigacja inercyjna – metoda pozycjonowania pojazdów oparta na pomiarach przyspieszeń i obrotów, stosowana tam, gdzie GPS jest niedostępny, m.in. pod wodą.
- Formacja wielopojjazdowa – skoordynowany ruch grupy pojazdów autonomicznych utrzymujących określone wzajemne pozycje i adaptujących szyk do warunków misji.
Opracowanie redakcji IWD Partner z wykorzystaniem narzędzi AI na podstawie materiału: Spider's Web (29.09.2026).
Zdjęcie: Lisa Fecker / Unsplash
