Technologie 6 min czytania

Maty bentosowe kontra moczarka — bitwa o olsztyńskie jezioro

W czerwcu 2026 roku nurkowie weszli do wód Jeziora Długiego w Olsztynie z misją, której poprzednie metody nie były w stanie wykonać — pokryć 8000 metrów kwadratowych dna specjalnymi matami bentosowymi, odcinając inwazyjną roślinność od jedynego zasobu, którego potrzebuje do życia: światła. Moczarka delikatna, gatunek z wód słodkich Ameryki Północnej, od lat opiera się mechanicznemu koszeniu i dosłownie odrasta po każdej interwencji. To rzadki przypadek, gdy rozwiązaniem ekologicznym jest… ciemność.

Czym jest moczarka delikatna i skąd wzięła się w polskim jeziorze?

Moczarka delikatna (Elodea nuttallii) to gatunek inwazyjny, pochodzący ze słodkowodnych ekosystemów Ameryki Północnej, który trafił do europejskich zbiorników wodnych najprawdopodobniej za pośrednictwem akwarystyki lub handlu roślinami wodnymi. Dokładna data pojawienia się w Jeziorze Długim w Olsztynie nie jest znana, co samo w sobie jest sygnałem ostrzegawczym — gatunek potrafi zasiedlić nowe środowisko zanim zdążymy zareagować.

Roślina preferuje wody czyste i przejrzyste, co oznacza, że ponad 20 lat rekultywacji jeziora stworzyło dla niej niemal idealne warunki. Jak tłumaczyli miejscy urzędnicy, Jezioro Długie „stało się ofiarą własnego sukcesu” — im lepszej jakości woda, tym bardziej sprzyjające środowisko dla ekspansji moczarki.

Jezioro Długie jest zbiornikiem nieprzepływowym, co oznacza brak naturalnego mechanizmu wymywania biogenów i organizmów. W połączeniu z wysokim nasłonecznieniem i rosnącymi temperaturami latem, warunki do ekspansji roślinności inwazyjnej stają się tam wyjątkowo korzystne.

Dlaczego koszenie nie działa i co je zastępuje?

Mechaniczne koszenie podwodnej roślinności jest metodą intuicyjną, ale w przypadku moczarki delikatnej przynosi efekt odwrotny do zamierzonego. Rafał Karczmarczyk, specjalista zajmujący się rekultywacją jeziora, wyjaśniał w 2024 roku w rozmowie z lokalną prasą, że koszona roślinność rozrasta się jeszcze szybciej — fragmenty łodyg stają się nowym materiałem rozmnożeniowym.

Dotychczasowe prace polegały na zbieraniu całych kęp wraz z kłączami i wyciąganiu ich mechanicznie na brzeg, gdzie były odsączane i usuwane. Metoda ta jest pracochłonna, kosztowna i — jak pokazują lata doświadczeń — niewystarczająca, by trwale powstrzymać ekspansję rośliny.

Projekt „Ratujmy Jezioro Długie 5″ zakłada teraz uzupełnienie tych działań o maty bentosowe. Według rzecznika olsztyńskiego ratusza Patryka Pulikowskiego, prace prowadzone są w trzech etapach i mają potrwać do końca sierpnia 2026 roku. Równolegle z układaniem mat kontynuowane jest mechaniczne usuwanie roślinności inwazyjnej w otoczeniu pokrytego obszaru.

Redakcja IWD Partner: Walka z moczarką delikatną to w pewnym sensie ekologiczny odpowiednik wyścigu zbrojeń — każda zastosowana metoda wymusza ewolucję strategii, bo sama roślina „odpowiada” przyspieszonym wzrostem. Maty bentosowe są o tyle interesującym rozwiązaniem, że nie zwalczają rośliny chemicznie ani mechanicznie, lecz manipulują jej środowiskiem. Pytanie, które powinniśmy zadać, brzmi: co stanie się z ekosystemem dna pod matami przez kilka miesięcy ich obecności i czy da się ten efekt uboczny odwrócić?

Jak działają maty bentosowe i co wiemy o ich skuteczności?

Maty bentosowe to nieprzepuszczalne dla światła struktury układane bezpośrednio na dnie zbiornika wodnego, których zadaniem jest całkowite pozbawienie roślinności podwodnej dostępu do promieniowania słonecznego. Bez fotosyntezy rośliny obumierają, nie mogąc uzupełniać energii potrzebnej do wzrostu i regeneracji.

W Jeziorze Długim maty zostaną rozłożone na powierzchni około 8000 m² w centralnej części południowej zatoki — obszarze szczególnie intensywnie zajętym przez moczarkę. Prace wymagają udziału nurków, co oznacza znaczący poziom logistyczny i kosztowy całego przedsięwzięcia.

Metoda ta była wcześniej stosowana w różnych zbiornikach wodnych w Europie Zachodniej, jednak jej skuteczność zależy silnie od lokalnych warunków: głębokości, przepływu wody, struktury dna i intensywności zarośnięcia. W przypadku jezior nieprzepływowych, takich jak Długie, efekt odcięcia światła powinien być bardziej trwały niż w zbiornikach z aktywną cyrkulacją wody.

Skąd wziął się główny problem — kto zawinił i jak można temu zapobiec?

Odpowiedź na pytanie o przyczynę problemu jest mniej komfortowa niż wskazanie na obcy gatunek jako winowajcę. Renata Augustyniak-Tunowska z Katedry Inżynierii Ochrony Wód i Mikrobiologii Środowiskowej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego wskazała w rozmowie z olsztyńską „Gazetą Wyborczą”, że kluczową rolę w eutrofizacji jeziora odgrywa działalność wędkarzy — a dokładnie masowe sypanie zanęt do wody.

Zanęty zawierają biogeny, które w wodzie funkcjonują jak nawozy dla roślinności i glonów. Naukowczyni z UWM zwróciła uwagę, że tam, gdzie wędkarze łowią najintensywniej, obserwuje się największe skupiska glonów i inwazyjnej roślinności. To nie przypadkowa korelacja — to bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy.

Dodatkowym czynnikiem są warunki klimatyczne: wzrost średnich temperatur i wydłużanie się sezonu wegetacyjnego sprzyjają ekspansji ciepłolubnych gatunków inwazyjnych w zbiornikach, które jeszcze dwie dekady temu nie oferowały im wystarczająco korzystnych warunków termicznych.

Dlaczego ochrona Jeziora Długiego ma znaczenie?

Jezioro Długie w Olsztynie to zbiornik zlokalizowany w bliskim sąsiedztwie centrum miasta, otoczony lasem i udostępniony mieszkańcom jako przestrzeń rekreacyjna. Jego degradacja nie jest wyłącznie problemem ekologicznym — to utrata zasobu o bezpośredniej wartości społecznej i zdrowotnej dla kilkudziesięciotysięcznej grupy użytkowników.

Z perspektywy naukowej przypadek Jeziora Długiego jest modelowym przykładem kumulacji zagrożeń: gatunek inwazyjny, eutrofizacja antropogeniczna, brak naturalnej wymiany wody i zmiana klimatu działają tu jednocześnie. Projekt „Ratujmy Jezioro Długie 5″ — już piąta odsłona działań ratunkowych — dokumentuje, jak złożone i długotrwałe muszą być interwencje, gdy kilka czynników degradacji nakłada się na siebie przez dekady.

Sukces lub porażka mat bentosowych w Olsztynie dostarczy danych istotnych nie tylko lokalnie. Polskie jeziora, a jest ich ponad 9300 o powierzchni powyżej 1 ha według danych Głównego Urzędu Statystycznego, zmagają się z podobnymi problemami w różnym stopniu nasilenia. Metoda sprawdzona w Olsztynie może stać się punktem odniesienia dla zarządzających innymi zbiornikami w Polsce i Europie Środkowej.

Powiązane pojęcia technologiczne

  • Maty bentosowe — nieprzepuszczalne dla światła struktury układane na dnie zbiornika wodnego w celu eliminacji roślinności podwodnej przez odcięcie dostępu do fotosyntezy.
  • Eutrofizacja — proces nadmiernego wzbogacania zbiornika wodnego w biogeny (azot, fosfor), prowadzący do masowego wzrostu glonów i roślinności, a w konsekwencji do degradacji ekosystemu.
  • Gatunek inwazyjny — organizm introdukowany poza naturalny zasięg geograficzny, który w nowym środowisku nie napotyka naturalnych regulatorów populacji i zagraża rodzimej bioróżnorodności.
  • Rekultywacja jeziora — zespół działań technicznych i biologicznych mających na celu przywrócenie lub utrzymanie dobrego stanu ekologicznego zdegradowanego zbiornika wodnego.
  • Biogeny — związki chemiczne zawierające azot i fosfor, które w środowisku wodnym pełnią rolę nawozów, stymulując wzrost fitoplanktonu i roślinności wodnej.

Na podstawie materiałów źródłowych.