Rok po uruchomieniu systemu kaucyjnego w Polsce mamy do czynienia z paradoksem: Polacy masowo oddają butelki i puszki do butelkomatów, co uznaje się za sukces ekologiczny, ale warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania szacuje, że przez to straci nawet 20 mln zł na sprzedaży surowców wtórnych. Zmiana nawyków konsumentów okazała się jednocześnie sukcesem systemu i problemem dla miejskich budżetów — i właśnie to napięcie warto rozumieć, zanim ktokolwiek wyciągnie pochopne wnioski.
Butelkomaty zabrały miastom intratny biznes
Mechanizm jest prosty do zrozumienia, choć jego skutki są dalej przedmiotem sporów. Zanim ruszył system kaucyjny, butelki PET i puszki aluminiowe trafiały do pojemników do segregacji odpadów, a stamtąd — do miejskich przedsiębiorstw oczyszczania, które sprzedawały surowce wtórne na rynku. Teraz te same opakowania lądują w butelkomatach sieci handlowych.
Warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania poinformowało Polską Agencję Prasową, że odzyskuje o ponad 50 proc. mniej butelek PET niż przed uruchomieniem systemu. Spadł również udział puszek aluminiowych w zebranych odpadach. Łączne straty z tytułu mniejszych wolumenów surowców oraz niższych cen ich sprzedaży szacowane są na około 20 mln zł — i jest to kwota wyższa niż straty odnotowane przez krakowskie MPO.
Dochodzą do tego niższe ceny sprzedaży surowców wtórnych niezależne od systemu kaucyjnego, co sprawia, że precyzyjne rozdzielenie obu czynników nie jest proste. Jak podaje PAP, na ostateczną kwotę strat wpływ mają zarówno mniejsze ilości zebranego materiału, jak i ogólna sytuacja rynkowa.
Czy system kaucyjny napędzi podwyżki opłat za śmieci?
Nie ma na to twardych dowodów — ani w Warszawie, ani w Krakowie nie planuje się na razie podwyżek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska Marek Pogorzelski w rozmowie z PAP ocenił, że system kaucyjny bywa wykorzystywany jako „jedynie pretekst” do podnoszenia cen, a na koszty funkcjonowania gminnych systemów wpływa wiele niezależnych czynników — choćby rosnące ceny paliw.
Resort wskazuje ponadto, że system kaucyjny może przynosić samorządom realne korzyści: pomaga osiągać wymagane poziomy selektywnej zbiórki odpadów, dzięki czemu gminy unikają dodatkowych opłat za niespełnienie unijnych norm. Innymi słowy — to, co system „zabiera” miejskim przedsiębiorstwom oczyszczania, może w innym miejscu budżetu pozwolić uniknąć kar.
Redakcja IWD Partner: Dyskusja o systemie kaucyjnym wygląda znajomo — każda systemowa zmiana w gospodarce odpadami wywołuje w Polsce falę komentarzy o podwyżkach, zanim jeszcze podwyżki nastąpią. Warto obserwować, czy za rok — gdy dane będą pełniejsze — argumenty o stratach MPO zostaną podtrzymane, czy okaże się, że bilans dla samorządów jest bardziej złożony, niż wynika z pierwszych szacunków. Kluczowe pytanie brzmi: czy polskie gminy są gotowe na transparentne rozliczenie wszystkich kosztów i korzyści systemu?
Trzy czwarte Polaków korzysta z butelkomatów i nie zamierza przestać
Dane z raportu Krajowego Systemu Kaucyjnego Zwrotka pokazują wyraźną zmianę: już 75 proc. ankietowanych deklaruje, że korzysta z systemu kaucyjnego i nie planuje rezygnacji. W pierwszej edycji raportu taki deklarację złożyło 62 proc. respondentów — wzrost o 13 punktów procentowych to wynik, którego nie można zbagatelizować po zaledwie roku funkcjonowania systemu.
Jednocześnie rośnie pozytywna ocena działania systemu — z 34 proc. do 45 proc. ankietowanych. Odsetek negatywnych opinii spadł z 35 proc. do 28 proc. Co szczególnie wymowne: odsetek osób, które jeszcze nie korzystały z systemu, ale deklarowały chęć spróbowania, skurczył się z 19 proc. do 6 proc. Oznacza to, że większość niezdecydowanych po prostu… zdecydowała się — i zaczęła używać butelkomatów.
Zmieniają się też konkretne zachowania. Jak wynika z raportu Zwrotki, 65 proc. użytkowników systemu rzadziej wyrzuca butelki i puszki do zwykłego kosza, tyle samo częściej zwraca uwagę na oznaczenie kaucji, a 56 proc. deklaruje, że „bardziej świadomie segreguje opakowania”. Liczby te mogą być nieco zawyżone przez efekt deklaratywności badań ankietowych, jednak trend jest jednoznaczny.
Co dalej z odpadami poza systemem kaucyjnym?
Sukces systemu kaucyjnego ma wyraźną granicę: obejmuje wyłącznie opakowania oznaczone kaucją. Reszta odpadów — szkło, papier, tworzywa sztuczne inne niż butelki PET, folie — wciąż trafia tam, gdzie zawsze, w tym do lasów i na plaże. Obserwacje terenowe wskazują nawet na niepokojący trend zastępczy: plastikowe butelki i puszki zniknęły z dzikich wysypisk, ale przybywa małych szklanych butelek, które poza systemem kaucyjnym.
Zmiana nawyków jest więc selektywna — Polacy nauczyli się dbać o opakowania, za które mogą odzyskać pieniądze. Opady bez wartości kaucyjnej pozostają poza tym nowym nawykiem. To ograniczenie systemowe, a nie kwestia złej woli: selektywna motywacja ekonomiczna działa precyzyjnie tam, gdzie jest zastosowana, i nie generalizuje się samoczynnie na inne kategorie odpadów.
Biorąc pod uwagę, że to dopiero pierwszy rok funkcjonowania systemu, oczekiwanie pełnej transformacji świadomości ekologicznej byłoby nierealistyczne. Systemy kaucyjne w innych krajach europejskich potrzebowały wielu lat, by osiągnąć dojrzałość — i przez ten czas przechodziły podobne napięcia między interesami różnych uczestników rynku odpadów.
Powiązane pojęcia technologiczne
- System kaucyjny — mechanizm pobierania od konsumenta dodatkowej opłaty przy zakupie napoju w opakowaniu, zwracanej po oddaniu pustego opakowania do wyznaczonego punktu zbiórki.
- Butelkomat — automatyczne urządzenie do przyjmowania pustych opakowań objętych kaucją, identyfikujące je za pomocą kodu kreskowego i wypłacające lub zaliczające kaucję.
- Selektywna zbiórka odpadów — system oddzielnego zbierania różnych frakcji odpadów (szkło, papier, plastik, metale) w celu ułatwienia recyklingu i spełnienia unijnych norm odzysku surowców.
- Surowce wtórne — materiały odzyskane z odpadów i ponownie wprowadzane do obiegu produkcyjnego, takie jak stłuczka szklana, makulatura czy granulat PET.
- Poziomy selektywnej zbiórki — określone przepisami unijnymi i krajowymi wskaźniki procentowe ilości odpadów, jakie gminy muszą zebrać selektywnie pod groźbą dodatkowych opłat.
Opracowanie redakcji IWD Partner z wykorzystaniem narzędzi AI na podstawie materiału: Spider's Web (30.09.2026).
Zdjęcie: Senad Palic / Unsplash
